Iran plus inspektorzyIran dopuszcza w swoich planach możliwość wpuszczenia inspektorów do swoich elektrowni jądrowych. Abbas Araqchi zastrzegł jednak, że kwestia niezapowiedzianych wizyt inspektorów w Iranie, z pewnością nie będzie pierwszym punktem ustaleń ze wspólnotą międzynarodową, ale jedną z finalnych spraw. W Genewie już kilka dni z rzędu toczą się rozmowy rządów z Teheranu z przedstawicielami światowych mocarstw. Nie są to pierwsze rozmowy tego typu.

 

Rola Chin

Irańscy negocjatorzy pokazali tam godzinną prezentację, która dotyczyła przyszłości programu atomowego. Zachodni negocjatorzy powiedzieli, że przyjęli z bardzo dużym i ostrożnym optymizmem wszystkie te zapewnienia. Szczegóły są jednak utrzymywane w tajemnicy. Iran od dawna oznajmia wszystkim, że jego program jądrowy jest prowadzony tylko i wyłącznie w celach pokojowych, od produkcji elektryczności do potrzeb medycznych. Jednak zgodnie wszystkie kraje zachodnie w to nie wierzą, oskarżają przy tym Iran o wyprodukowanie bomby atomowej i utrzymują dotkliwe sankcje gospodarcze wobec tego państwa.

Jednak teraz obie strony wyrażają chęć porozumienia.  Są to z pewnością pierwsze rozmowy na tak wysokim szczeblu, od kilku miesięcy, kiedy prezydentem tego potężnego kraju został umiarkowany polityk Hassan Rouhani. W negocjacjach Zachód prezentuje grupa 5+1, czyli Wielka Brytania, Chiny , Francja, Rosja, USA  i Niemcy. Nie tak dawno zatrzymano w Iranie 4 osoby, podejrzane o próbę sabotażu w elektrowni jądrowej. Służby chciały pozyskać więcej dowodów, więc pozwoliły sabotażystom kontynuować swoje działania. Obecny prezydent kraju daje jasny sygnał otwarcia się Teheranu na kontakty ze społecznością międzynarodową. Irański program jądrowy budzi kontrowersje, jednak z pewnością dla tego państwa znaczy bardzo wiele, idą na to potężne fundusze i nie sposób zatrzymać tego procederu tak łatwo.

Zobacz też: Tochę na temat geologii