2014 kolejny ciężki rok dla Portugalii

2014 kolejny ciężki rok dla Portugalii2014 będzie kolejnym trudnym rokiem dla Portugalczyków. Rząd w Lizbonie ogłosił właśnie założenia przyszłorocznego budżetu, jednak z pewnością restrykcyjne cięcia nie ominą żadnego resortu. Propozycja jest wymagająca oraz bardzo trudna, jednak także sprawiedliwa i konieczna, takie właśnie słowa wypowiedziała Maria Luis Albuquerque, gdy przedstawiła wszystkie planowane cięcia w wydatkach publicznych. Ogromne oszczędności zaplanowano przede wszystkim w administracji i wydatkach socjalnych czyli około 1,3 mld euro i 900 milinów euro. Do tego kilkuprocentowe cięcia czekają także resorty edukacji, nauki, kultury, spraw wewnętrznych albo sportu. Samorządy lokalne także będą musiały zacisnąć pasa, bo przygotowywana jest kolejna redukcja wynagrodzeń w budżetówce, ma ona przede wszystkim dotyczyć osób zarabiających powyżej 600 euro miesięcznie. Rząd znalazł także ciekawy sposób na walkę z szarą strefą, planuje bowiem stworzyć loterię z atrakcyjnymi nagrodami dla osób, które zbierają swoje paragony za sprzedaż produktów i usług. ...

Impas budżetowy w USA

Impas budżetowy w USABiały Dom odrzucił propozycję zakończenie kryzysu budżetowego przygotowaną Republikanów. Członkowie Izby Reprezentantów z Partii Republikańskiej przede wszystkim chcieli przeznaczyć środki na działanie instytucji federalnych do połowy stycznia przyszłego roku i podnieść limit zadłużenia państwa do lutego. Ich propozycja przewidywała odłożenie o dwa lata wprowadzenia podatku na środki medyczne, które mogłyby wspierać dopłaty do ubezpieczeń. Republikanie chcieli by też, aby najwyżsi urzędnicy państwowi byli objęci opieką medyczną na zasadach oczywiście wprowadzonych przez Baracka Obamę. Biały Dom krótko oświadczył, że propozycje te są próbą zadowolenia małej grupki konserwatystów w Partii Republikańskiej. Dodał też, że lepiej ona ocenia propozycje dyskutowane w Senacie. Niedługo mija termin, do którego trzeba podnieść limit zadłużenia państwa. Jeśli to nie nastąpi, Stanom Zjednoczonym grozi bankructwo....

Francuzi i opieka medyczna

Francuzi i opieka medycznaFrancja to jedyny kraj w Unii Europejskiej, który ma duży odsetek ludzi przestających korzystać z opieki zdrowotnej, bo ta jest po prostu za droga. Już co trzeci Francuz rezygnuje z leczenia się. Spowodowane to jest rosnącymi kosztami opieki zdrowotnej, a dodatkowo z badań wynika, że Francja jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym ta tendencja się nasila. Zjawisko to dotyka przede wszystkim kobiet i młodych osób w wieku od 18 do 39 lat. Francuzom brakuje przede wszystkim pieniędzy na leczenie, mimo że każdy obywatel kraju jest objęty programem ubezpieczeń społecznych. Te jednak tylko w niewielkim stopniu i nie we wszystkich dziedzinach opieki zdrowotnej zwracają pieniądze za leczenie. Na przykład dotyczy to zwrotu kosztów okularów, które we Francji są bardzo drogie. Na czele listy pomocy lekarskiej, z których rezygnują Francuzi są też wizyty u dentysty. Nie korzysta z nich już co czwarty Francuz. ...

Angola to największy zagraniczny inwestor w Lizbonie

Angola to największy zagraniczny inwestor w LizbonieAngolczycy są największymi zagranicznymi inwestorami na giełdzie w Lizbonie. Posiadają oni udziały we wszystkich sektorach gospodarki, jednak z wyjątkiem handlu detalicznego. Wartość udziałów angolskich przedsiębiorców według różnych źródeł wyniosła tylko w sierpniu 2,86 miliarda euro. Umocnili oni zdecydowanie pozycję w energetycznym koncernie Galp Energia, medialnym gigancie Zon Multimedia oraz w banku BPI. To były wystarczające, aby wyprzedzić inne potężne kraje na liście inwestorów w Portugalii, takich jak Brazylia, Chiny, Hiszpania czy Włochy. Według ocen, udziały angolskich przedsiębiorstw we wszystkich spółkach notowanych na lizbońskiej giełdzie stanowią już blisko 6 procent obecnego tam kapitału. Drugi największy zagraniczny inwestor to Brazylia, a wartość akcji posiadanych przez biznesmenów z tej dawnej portugalskiej kolonii jest szacowana na co najmniej 2,5 miliarda euro. ...

Ropa i rosyjski punkt widzenia

Ropa i rosyjski punkt widzeniaRosja potrzebuje ponad 200 milionów dolarów za baryłkę ropy naftowej, aby wpływy z jej sprzedaży pomogły zrównoważyć korupcję w tym kraju, która oczywiście od wielu lat szkodzi gospodarce. Wysoka cena ropy jest również potrzebna dla Rosji także do tego, aby nie stracić dystansu do Chin i Indii, które notują bardzo wyraźny i woski wzrost gospodarczy. Michaił Chodorkowski, rosyjski miliarder, który przebywa w więzieniu od 2003 roku, ostatnio zauważył, że jego sytuacja a także głoś powinny być usłyszane przez wszystkich liderów światowego biznesu, którzy spotykają się w Sankt Petersburgu na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, gdzie prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew będzie starał się zachęcić do jeszcze odważniejszych i większych inwestycji w swoim kraju. Według Chodorkowskiego reformy gospodarcze powinny wymagać 100-procentowej gwarancji państwa dla własności prywatnej. ...